Aktualności

Filtrowanie aktualności

Data publikacji
Kategoria wiadomości
Powiatowy Konkurs Literacki „Nasze małe ojczyzny”.
Edukacja

Sukces literacki naszego ucznia


Prezentujemy utwór „Ballada o Żarówce”, którego autorem jest uczeń Szkoły Podstawowej w Żarówce Filip Giża. Jego praca zdobyła drugie miejsce w Powiatowym Konkursie Literackim „Nasze małe ojczyzny”.
W swoim utworze autor w niezwykle oryginalny sposób łączy historię, tożsamość lokalną i metaforyczne spojrzenie na nasze najbliższe otoczenie. To wyróżnienie potwierdza, że w murach szkoły nie brakuje wielkich talentów i młodych piór, które potrafią zachwycić jury na szczeblu powiatowym. Serdecznie gratulujemy tego sukcesu i zapraszamy do lektury nagrodzonej ballady.


„Ballada o Żarówce”
W szesnastym wieku początki swe miała, 
dumnie od zawsze, Żarówką nazwana. 
Ulokowana w miejscu Sandomierskiej Puszczy,
zależna, a jakże od szlacheckiej tłuszczy.

Nazwę zawdzięcza lasów wypaleniu,
żar był bowiem częścią tego ceremoniału.
Skąd się wzięła – ówka? Pytanie zasadne,
lecz nie bądź odbiorco ciekawy przesadnie.

Początki były trudne jak to w naszym kraju,
lecz ówcześni mieszkańcy narzekać nie mieli zwyczaju.
Za swoje żale mieli srogie kary, 
natomiast za pracę, nieliczne denary.

Gdy szwedzki potop krwawe zbierał żniwo 
i pod Mątwami nie było nazbyt miło…
Żarówka rosła, mimo tych wszystkich kuksańców
i miała już ponad trzystu mieszkańców.

Tyle trudności, domów zasób spory 
i przyszły kolejne złe wieści – rozbiory. 
Trudno było wybrnąć z tak trudnej sytuacji 
trafiliśmy nie najgorzej – pod zabór austriacki.

Powoli wkraczamy w wiek dziewiętnasty… 
mówiąc potocznie - dla nas syfiasty:
galicyjska rabacja, epidemia cholery,
i znowu potocznie- było źle, bez ściemy.

Czasem zdarzały się dobre momenty 
pod kapitalizm stawiano zaś fundamenty.
Mimo, że słyszano pańskie zawodzenie 
powiedziano jasno, czas na uwłaszczenie!

Ziemia na własność oczywiście była 
niestety strony mroczne za sobą kryła,
wyjałowiona, piaszczysta i obszarowo mała,
nietrudno się domyślić, bieda z nami została.

Hola hola! Warto też wspomnieć, że na naszym podwórku
Poczęła myśl… o powstaniu dworku.
Murowany, choć z drewnem, folwarkiem, cegielnią …
No ale cóż to! Przede wszystkim z gorzelnią!

Wiek dziewiętnasty kończył się jednak sukcesem
niż demograficzny przegrał z kretesem!
Abstrahując od zaborców i ich bezczelności 
Żarówka liczyła czternaście setek ludności!

Tysiąc dziewięćset pięć, istotna to data,
dla części dzieci jak spojrzenie kata. 
Jednak dla większości, jak wizerunek anioła
w Żarówce w końcu powstała szkoła!

Dziewięć lat później przy pierwszym lata powiewie
miał miejsce istotny… zamach w Sarajewie.
To zbrodnia była wielkoformatowa, 
niestety wybuchła – pierwsza wojna światowa!

Po czterech latach pogodzono się w Wersalu 
i mieliśmy powody do wielkiego balu,
i krążyły plotki od wioski do wioski, 
że Żarówka znowu jest częścią Polski!

Po wojnie, a jakże znowu wielka bieda, 
oj historycznie nasz kraj szczęścia nie ma, 
w Żarówce połowa mieszkańców nie ma co jeść
i dosyć długo ten krzyż należało nieść.

Dwadzieścia lat naszej pozornej niepodległości 
nie pozwoliło nadrobić wojskowych zaległości. 
We wrześniu roku trzydziestego dziewiątego 
doszło do kolejnego upadku Państwa Polskiego.

Sześć lat tragedii, krwi i cierpienia,
śmierć, kalectwo, głód i przesiedlenia,
gdy w końcu nadeszła nadziei ułuda…
W kostiumie zbawicielki przybyła komuna.

W Żarówce ludzi było około tysiąca, 
a bez nowych zmartwień nie było miesiąca.
Masowe migracje w poszukiwaniu chleba
i znowu z nadzieją, zerkano w stronę nieba.

Lata sześćdziesiąte to czas lokalnej transformacji,
doszło bowiem do elektryfikacji!
Murowana szkoła, biblioteka publiczna, 
a nawet melioracja, w Żarówce wręcz ikoniczna!

Dwadzieścia lat później powstała kaplica, 
nowym asfaltem pokryta zaś ulica.
Od tego czasu pasmo samych sukcesów,
choć nie obyło się bez żadnych ekscesów!

Patrząc globalnie, historia nie była zbyt łaskawa,
nie można jednak stwierdzić, że była nieciekawa.
Czternaście lat już chodzę po tej planecie 
i jedno wiem – Żarówka to moje miejsce na świecie!

Filip Giża