Legionista z dębem pamięci

Powiększ
Legionista z dębem pamięci
Kolejny legionista z terenu naszej gminy został uhonorowany. W sobotę przy szkole w Zdziarcu zasadzony został dąb pamięci Wojciecha Kokoszki.

 

Uroczystość wpisała się w gminne obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wzięła w niej udział najbliższa rodzina uhonorowanego legionisty: 84-letni syn Stanisław, wnuk Wiesław z żoną i prawnuczka, którzy przybyli z Dolnego Śląska, bratanek ppłk dr Józef Kokoszka z Myślenic, siostrzeniec Włodzimierz Cichoń, Maria Kokoszka, Władysława Tomala i inni, a także burmistrz Józef Rybiński i wiceburmistrz Stanisław Lonczak oraz dyrektor GZEAS Andrzej Przybyszewski.

Sylwetkę Wojciecha Kokoszki przybliżył pomysłodawca imprezy Krzysztof Babiarz z Urzędu Miejskiego w Radomyślu Wielkim. - Wojciech Kokoszka urodził się 12 maja 1890 roku w Zdziarcu. Był synem Jana, średniozamożnego chłopa oraz Agaty z Poperów. Miał trzech braci - Józefa, Aleksandra i Władysława oraz dwie siostry - Marię i Bronisławę. Wojciech Kokoszka do Legionów Polskich przystał 18 września 1914 r. Służył między innymi w 4. i 6. pułku piechoty, które tworzyły III Brygadę. 4 pp. wysłany został na front w lipcu 1915 roku, chrzest bojowy przeszedł pod Jastkowem na Lubelszczyźnie. Następnie walczył na Wołyniu m.in. pod Kostiuchnówką, gdzie boje toczył również 6 pp. Bitwa ta uważana jest za największą, w której wzięły udział Legiony. Czy w bitwach tych wziął udział Wojciech Kokoszka? Tego niestety nie udało się ustalić. Oba pułki zostały rozwiązane po tzw. kryzysie przysięgowym w drugiej połowie 1917 roku. Większość żołnierzy została internowana bądź wcielona do nowoutworzonego Polskiego Korpusu Posiłkowego. Trafił tam także Kokoszka. Przydzielony został do pralni, wykazany jest także w dowództwie uzupełnień. Po wydarzeniach pod Rarańczą (15-16 II 1918) został internowany w obozie w Talaborfalva. Według rodzinnych wspomnień walczył też na froncie włoskim, gdzie został ranny.

Po wojnie Kokoszka powrócił w rodzinne strony, gdzie ożenił się z Weroniką i zamieszkał w małym domku na tzw. Ługu w Żarówce. Mieli pięciu synów: Mariana, Czesława, Bronisława, Józefa i Stanisława. Po zniszczeniach w Żarówce spowodowanych działaniami frontowymi w czasie II wojny światowej, Wojciech z rodziną przeniósł się na tzw. ziemie odzyskane w okolice Złotego Stoku na Dolnym Śląsku. Wedle rodzinnych informacji miał dwa państwowe odznaczenia i z tej racji pobierał rentę. Zmarł 1 marca 1961 r. w Płonicy i tam spoczywa w rodzinnym grobowcu.

Po przybliżeniu losów legionisty ze Zdziarca i Żarówki przedstawiciele rodziny m.in. Wiesław i Józef Kokoszka, burmistrz Józef Rybiński, sołtys Kazimierz Krężel i dyrektor szkoły Piotr Masłyk – organizator uroczystości, zasadzili dęba pamięci. Dodajmy, że pochodzi on od najsłynniejszego polskiego dębu - Bartka.

Przy tablicy upamiętniającej Wojciecha Kokoszkę delegacje rodziny, samorządu i szkoły złożyły wiązanki kwiaty. Poświęcenia pamiątkowej tablicy dokonał ks. proboszcz Eugeniusz Habura, który po części oficjalnej odprawił mszę św.

Po niej w wypełnionym po brzegi Wiejskim Domu Kultury odbyła się piękna akademia patriotyczna w wykonaniu uczniów SP Zdziarzec. - To była piękna lekcja historii. Gratulacje za przygotowanie akademii dla wszystkich nauczycieli i dzieci składam na ręce dyrektora Piotra Masłyka – podsumował burmistrz Józef Rybiński.

Wzruszenia sobotnią uroczystością nie kryła rodzina Wojciecha Kokoszki. - Jestem ogromnie wzruszony tą uroczystością. Rzadko zdarza się, żeby móc przeżywać takie chwile, tym bardziej że wspomnienia dotyczą własnej rodziny, w tym przypadku mojego dziadka, który był legionistą. Jest mi bardzo miło i cieszę się z tej uroczystości, która upamiętni mojego dziadka oraz będzie przypominać o jego losach i dokonaniach. W czasie, kiedy obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości, jest to dla nas naprawdę wyjątkowa chwila – komentował na gorąco Wiesław Kokoszka.

Więcej zdjęć: kliknij tutaj .

29 października 2018